czwartek, 7 października 2010

Nasz trzeci dzien na BALI !


Dzisiaj to juz nasz trzeci dzien na Bali.
Wczoraj wypozyczylismy skuter i objechalismy cala okolice. Jechalismy przepieknymi choc kretymi trasami widokowymi. Pokonalismy prawie 100 km.
Trasa wiodla przez wioski balijskie, ciagnace sie wysoko w gorach, przeplatane porosnieta dzungla. Na poczatek zawitalismy do goracych zrodel. Woda siarkowa o tem. 38 stopni i wlasciwosciach leczniczych.
Kompielisko male, ale bardzo pieknie polozone, wsrod bujnej tropikalnej roslinnosci.
Wstep ( 1,5 PLN).
Nastepnie udalismy sie do wioski w ktorej znajduje sie buddyjski klasztor. Piekne zadbane miejsce, zbudowane z kilku tarasow, z ktorych rozciaga sie niesamowity widok. Na najwyzszym tarasie swiatyni posrod pieknych drzew stoi replika swiatyni Borobodur z Jawy.
Tak jak to wielokrotnie czytalam w opisach podroznikow, faktycznie Bali jest inne, przede wszystkim hinduistyczne, odwiedzane miejsca natchnione sa spokojem, duchowoscia.
Kolejna zaliczona atrakcja byla miejscowosc Monduk, w ktorej znajduja sie plantacje kawy. W restauracji z ktorej  tarasow rozciagal sie niesamowity widok, zjedlismy obiad i raczylismy sie swietna miejscowa kawa.
Obrzarci udalismy sie nad piekne jeziora, gdzie nad jednym z nich (Bratan)  stoi swiatynia hinduistyczna. Mgla i snujace sie nisko chmury poteguja magie tego miejsca. Dookola swiatyni, rozciagaja sie ukwiecone zadbane ogrody.
                                                           Nazwa naszego hotelu w Lovinie
                                                                 dzieci wlascicieli hotelu

                                                                        gorace zrodla
                                                                  buddyjska swiatynia




                                                                   nad jeziorem Bratan
                                                                            swiatynia
                                                           las malp ( monkey forest )

                                                                przerwa na kawe i obiadek
                                                                        widok na jezioro




                                                                   gilgit ( wodospad )

Jutro opuszczamy Lovine i udajemy sie na poludnie do srodkowej czesci Bali do miejscowosci UBUD. Znanej kulturowej stolicy Bali. To tu mieszcza sie slynne galerie batiku, warsztaty rzezbiarskie i meblarskie.Dookola Ubud rozciagaja sie tarasy ryzowe. Ale o tym nastepnym razem.
Pozdrawiamy wszystkich i czekamy na chocby jeden komentarz !

wtorek, 5 października 2010

Tym razem z Bali....



Ale fotki jeszcze z BROMO

tego sie nie da opisac to trzeba zobaczyc

Bromo z satelity



                                                             korona krateru Bromo

                                                  gazy i dym wydobywający się z krateru








 
                                                          wschód słonca nad Bromo

                                                              dymiacy krater wulkanu

                                  niesamowity wschód ... takich widokow sie nie zapomina
                                                                 światynia na kraterze
                                                            mozna i tak pod wulkan
                                                  niesamowity surowy widok wulkanów
                           pracownicy firmy Honda - gimnastyka przed odjazdem na motorach
a to bardzo sympatyczni ludzie z branży i bardzo przystojni.....
natomiast ja nie wygladam ciekawie po nieprzespanej nocy
Pozdrowienia !!!!



Od wczoraj jestesmy w polnocnej czesci Bali nad Oceanem Indyjskim  ( Morze Balijskie) w miejscowosci Lovina. Nazwa naszego hotelu brzmi bardzo swojsko "DUPA" , tak wiec mieszkamy w D.....PIE.
Jednakze wrocmy o kilka dni wczesniej.
Z Yogokarty udalismy sie na ( wulkan) Bromo. Podroz byla niesamowicie meczaca, trawala 13 godzin z kilkoma postojami. Przejazd na Bali wykupilismy w agencji turystycznej. Po dotarciu w nocy do miejscowosci Cemero Lavang (na nocleg ) bylismy kompletnie wyczerpani. Jazda nie nalezala do przyjemnych, kiedy AC nie dziala tylko lekki nawiew, a za oknem 40 stopni. Wulkan Bromo znajduje sie nawysokosci okolo 2350 m/npm, temperatura spada do 4 stopni, wiec dla nas bylo super. Po kilku godzinach snu w tamtejszym hotelu ( nawet fajny ) pobudka o godzinie 3:30 i wymarsz na wschod slonca na Bromo.
 Do pokonania bylo trzy kilometry. Wschod slonca godz. 5:15 - 5:30. Szlismy w ciemnosciach z lampami (czolowkami). Nie przypuszczalam, ze wejscie na krater wulkanu da mi tak w kosc. Na sam krater prodzadzilo kilkadziesiat schodow. Na szczycie krateru strasznie walilo oparami siarki, czasem nie mozna bylo zlapac powietrza, poprostu dusilam sie. Andzej odwazyl sie przejsc po koronie krateru, natomiast ja niestety nie, gcdyz moj lek wysokosci byl silniejszy ode mnie.
Pokonanie tej trasy nie nalezy do latwych, z jednej strony zbocze wulkanu a z drugiej wnetrze krateru a droga czasem miala 15 cm szerokosci, czyli na szerokosc stopy. A dym unoszacy sie z krateru zawiewa w oczy, ze czasem trudno postawic noge, gdyz niewiadomo gdzie jest droga.
Prosto z wulkanu udalismy sie na sniadanie, a nastepnie wyruszylismy w dalsza droge w kierunku przystani promowej na Bali. W sumie do pokonania ladem mielismy okolo 600 km.





Do Loviny dotarlismy w nocy padnieci, w miare szybko udalo sie znalesc hotel. Rano poszlismy na plaze, niestety plaza w Lovinie niczym nas nie zachwycila. Na plazy kilku bialych turystow i trzy razy wiecej tubylcow, usilujacych sprzedac wszystko co sie da. Woda w morzu super ciepla plaza wysypana koralowcami itp. Prosto z plazy poszlismy do hotelu na drzemke. Na Bali czas jest przesuniety o godzine do przodu wzgledem Jawy. Jutro bierzemy skuter i jedziemy podziwiac okoliczne atrakcje.

sobota, 2 października 2010

Yogya - dzien trzeci




Dzisiaj rano udalismy sie na zwiedzanie najwiekszej atrakcji srodkowej Jawy - Swiatyni Borobodur, ktora znajduje sie 45 km na polnocny zachod od Yogy. Wstalismy dosc wczesnie bo o 4: 30, gdyz o godzinie 5:00mielismy wyjazd z pod hotelu. Swiatynia warta obejrzenia i ceny ( 15$) za wstep od osoby.
Jest to swiatynia buddyjska, wielopoziomowa, otoczona przepieknym, mistycznym krajobrazem: gor, wulkanow i dzungli. Jestesmy bardzo zadowoleni z tego miejsca.

Jest sobota, wiec w Borobodur bylo sporo tutejszej ludnosci, jak sie okazalo dla wielu mlodych ludzi to nie sama swiatynia okazala sie atrakcja lecz my. Ustawialy sie do nas koleiki mlodziezy aby zrobic sobie z nami foto.


                                             z Borobodur rozciagaja sie wspaniale widoki...
                                                            ... miedzy innymi  na wulkan Merapi

                                             młodzież indonezyjska odwiedzająca swiatynie








Z Wikipedii,


BorobudurBorobudur (Świątynia-wzgórze) – buddyjska świątynia na Jawie, na obszarze porośniętej dżunglą równiny Kedu, powstała pomiędzy 750 a 850 r. n.e., kiedy nad Jawą panowała zhinduizowana dynastia Śailendrów. Świątynia buddyjska wyrosła z mniejszego zamierzenia architektonicznego poświęconego Śiwie. Borobudur jest jednym z największych obiektów kultu buddyzmu na świecie.
Piramidalna konstrukcja świątyni odzwierciedla buddyjską wizję świata. Ma budowę tarasową, na pięciu czworobocznych tarasach dolnych znajdują się reliefy przedstawiające sceny z życia Buddy i dżataki. Na trzech górnych tarasach kolistych mieszczą się 72 dagoby, zaś w każdej z nich (poza jedną) znajduje się figura Buddy. Całość wieńczy większa od innych dagoba. Bok najniższego tarasu ma 111 m. długości, całość zaś wysokość 35 m.
Budowla nie posiada pomieszczeń wewnętrznych, przeznaczona jest do rytualnej pielgrzymki, na trasie której rozmieszczone są płaskorzeźby przedstawiające sceny z życia Buddy o łącznej długości około 6 km.
Jeden z pomników Buddy w pozie medytacyjnej jest uważany za szczęśliwy. Lokalni przewodnicy mówią, że jeśli kobieta dotknie pięty buddy a mężczyzna jego palca, będzie im towarzyszyć szczęście.
Borobudur stracił na znaczeniu w XI wieku. Dla świata budowlę odkrył w 1814 jeden z angielskich oficerów. Wicegubernator Jawy Thomas Stamford Raffles zorganizował wówczas pierwsze prace konserwatorskie i wykopaliskowe. Kompleksową odbudowę prowadzili Holendrzy w latach 1907-1911. W 1991 Borobudur wpisano na listę światowego dziedzictwa UNESCO


Jutro od rana czeka nas dluga bardzo meczaca podroz na wschod Jawy ( wulkan Bromo ). 11 godzin jazdy minibusem. Nocleg pod wulkanem i pobudka o 3 rano, wspinaczka na szczyt, aby zdazyc na wschod slonca nad BROMO. Potem wyruszamy na Bali, co zajmie nam kolejny caly dzien.
Ku zadowoleniu opuszczamy to nie zbyt ciekawe miasto. 

piątek, 1 października 2010

Zwiedzanie czas zaczac

Waran z Komodo

tak wyglada ruch uliczny w Indonezji



Andre zamienil  taxi na riksze
 
                                                         W oczekiwaniu na pociag...
                                                                   
                                                    nie przeszkadzac ....bo odpoczywamy
                                                    o wy swintuchy..........co robicie
dajcie coś ... proszę

Indonezja ( Jawa ) Jogyakarta

Wczoraj przylecielismy rano z Kuala Lumpur do Yogyakarty. Lot przebiegal spokojnie, lecielismy nad Singapurem  (byly chmury i nic nie bylo widac ), no i oczywiscie przekraczalismy rownik, ponadto mozna bylo zobaczyc piekne widoki wyrastajacych z chmur stozkow wulkanow.
 Lotnisko jak na miasto 500 tys. male, sam terminal przylotow to takie nieiwelkie pomieszczenie, kupilismy wizy indonezyjskie 25$ od osoby i udalismy sie lokalnym pociagiem do centrum miasta.
Szukanie hotelu nie bylo latwe, gdyz wiekszosc budzetowych hoteli niestety nie spelniala naszych w miare skromnych wymagan. Po dwoch godzinach szukania w upale 35 - 37 stopni, znalezlismy hotel z klima i lazienka w przyzwoitej cenie (150 000 RI) za noc tj. 13 euro.
Dzisiaj to nasz drugi dzien w Jogyakarta. Pogoda upalna jak zawsze w Azji, praktycznie codziennie pada 15 minutowy deszcz. Samo miasto bardzo duze i poruszanie sie po nim nie jest latwe. Przejscie z jednej strony ulicy na druga to nielada wyczyn, istna walka o zycie. Po miescie "jezdzi" wszystko co mozliwe. Zwiedzilismy dzisiaj Palac slutana  Indonezji ( jest to jego faktyczna rezydencja ) taka sobie, nie zrobila na nas duzego wrazenia tak jak samo miasto.
Potem udalismy sie tzw. tutaj "metrem"  - (bus naziemny) do zoo, gdzie mozna zobaczyc warany z Komodo. Foty zrobione jednakze warany byly bardzo leniwe, wolalismy do nich a one nic, nie chcialy podejsc, tylko wylegiwaly sie w sloncu.
Jutro rano o godz. 5 jedziemy na wschod slonca i zwiedzanie do swiatyni Borobodur oddalonej okolo 40 kilometrow na polnocny zachod od Yogya. Wycieczke wykupilismy w agencji turystycznej za 60 000 RI ( 20,00 zl). Po jutrze rano wyruszamy w kierunku wschodnim ( wulkany ). Trasa dosc daleka, ( 11 godzin ) pod wulkan Bromo. Pozniej bedziemy sie kierowac na Bali.
Jezeli jutro bedzie czas to zapewne cos napiszemy a jezeli nie to dopiero za trzy dni.

Pozdrawiamy wszystkich Bozena i Andrzej.

Jezeli bedzie to mozliwe to postaramy sie wkleic kilka fotek.
                                                             wygląda mapa wulkanów




                                                                  jak to w niebie....cudnie
                                                             w samolocie Air Asia
                                                            widok z góry na wulkan Merapi
                                                                 miasto Yogyakarta

środa, 29 września 2010

Jestemy juz w Kuala Lumpur ! ! !

Korzystajac z darmowego 30 minutowego dostepu do internetu w hotelu Tune, chcialam przekazac info, ze dotarlismy juz do Malezji (Kuala Lumpur). W tej chwili jest godzina 22: 35 temperatura 29 stopni, bardzo duza wilgotnosc. Lot z Londynu przebiegal  bardzo spokojnie, czasami lekkie turbulencje. Jutro o godzinie 7 czasu lokalnego wylatujemy do Indonezji ( Jogya). A tym czasem idziemy jeszcze przed snem na maly rekonesans z poznana para z Krakowa, ktora jutro leci na Borneo.

niedziela, 26 września 2010

Podbój Indonezji czas zacząć !

No tak, faktycznie jeszcze jutro ostatni dzień w pracy i fly. Trochę dużo tego latania 3 godziny do Londynu i 12 do Kuala Lumpur, zmiana czasu + 7 godzin, potem noc w Tune hotel  - Kuala Lumpur - Sepang ( obok lotniska i toru F1 ), a rano 6 godz. wylot do na Jawę, przelot nad Singapurem i oczywiście przez równik, czas lotu 1,5 - 2 godz. do Yogokarty. Z lotniska pociągiem do centrum okolice Il. Malioboro ( to taka główna ulica ). Następna relacja będzie już z Indonezji, proszę więc wszystkich znajomych trzymajcie za nas kciuki a my postaramy się przekazać Wam wszystkim namiastkę naszej wyprawy. Więc do usłyszenia....

niedziela, 19 września 2010

Przydatne Informacje o Indonezji

•Republika Indonezji
•Powierzchnia: 1 904 443 km
•Ludność: 246 mln
•Ustrój: wielopartyjna republika z dwuizbowym parlamentem
•Główne miasta: Jakarta- 10 mln, Surabaja- 2,5 mln, Bandung- 2,1 mln, Medan- 1,9 mln
•Język urzędowy: indonezyjski (bahasa indonesia)
•Struktura etniczna: Jawajczycy 45%, Sundajczycy 14%, Madurajczycy 7,5%, Malezyjczycy 7,5%, inni 26%
•Wyznania: muzłumanie 86,9%, chrześcijanie 9,6%, hinduiści 1,9%, buddyści 1%, inni 0,6%
•Waluta: 1 rupia indonezyjska (IDR) = 100 senów
•Orientacyjny kurs: 1 PLN +/- 3600 rupii indonezyjskich
•Czas miejscowy: 3 strefy czasowe- czas polski plus 6-8h
•Czas lotu: Warszaw-Jakarta 16h30min (plus przesiadka)
•Zasilanie: 127-220 V / 50 Hz
•Nr kierunkowy kraju: +62

ROZKŁAD TEMPERATUR

Bali (st.Celsjusza)

miesiąc I II III IV V VI VII VIII IX X XI XII

dzień 29 28 28 31 31 27 27 27 31 31 30 29

PRZEPISY WJAZDOWE:


•Obowiązek uzyskania wiz tu­rys­tycznych, służbowych, pobytowych oraz tranzytowych dotyczy wszystkich obywateli polskich, niezależnie od rodzaju paszportu.

•Obywatele polscy mogą otrzymywać wizy turystyczne (do 30 dni pobytu na terytorium Republiki Indonezji) przy wjeździe - w ściśle ustalonych punktach przekraczania granic na lotniskach i w portach morskich (tzw. visa upon arrival).

•Po przylocie do Indonezji wizy można otrzymywać odpłatnie na lotniskach w Dżakarcie, Medanie, Pekanbaru, Padangu, Surabayi, Manado i Denpasar (Bali). Wizy turystyczne (visa upon arrival) wydawane są także w następujących portach morskich: na wyspie Batam - w portach Sekupang, Balu Ampo, Nongsa, Marina Teluk Senimba; na wyspie Bintan - w portach Bandar Bentan Telani Lagoi, Bandar Seri Udana Lobam; na wyspie Sumatra - w portach Belawan, Sibolga, Teluk Bayur; na wyspie Jawa - w porcie Tanjung Priok (Dżakarta); na wyspie Bali - w porcie Padang Bai; w prowincji Irian Zachodni (Papua Zachodnia) - w porcie Jayapura.

•Koszt krótkoterminowej wizy turystycznej wydanej po przybyciu do Indonezji wynosi minimum 10 USD, wizy 30-dniowej - ok. 30 USD. Nie ma możliwości przedłużenia takiej wizy na miejscu, dlatego przy planowaniu dłuższych pobytów zaleca się apliko­wanie o wizę w Ambasadzie Indonezji w Warszawie.

•Przy wjeździe do Indonezji paszport musi być ważny minimum 6 miesięcy.

•Ubiegający się o wizę wielokrotną musi w momencie złożenia aplikacji legitymować się paszportem ważnym mini­mum 18 miesięcy. Na żądanie władz imigracyjnych należy okazać bilet powrotny lub bilet na dalszą podróż (posiadanie biletu może być konieczne już w momencie składania wniosku o wizę w Wydziale Konsularnym Ambasady Indonezji w Warszawie). Przy wjeździe do Indonezji nie ma obowiązku wykazania się określoną kwotą pieniędzy bądź deklarowania jej na granicy. Składając wniosek o indonezyjską wizę, należy mieć przy sobie kartę kredytową lub zaświadczenie z banku potwier­dzające posiadanie konta bankowego. W przeciwnym razie trzeba mieć gwarancję osoby zapraszającej, że zapewni ona środki utrzymania i opiekę. Podatek lotniskowy przy wyjeździe z Indonezji (nie ujęty w cenie biletu) wynosi obecnie 150 tys. IDR. Należy pamiętać, by mieć taką kwotę w miejscowej walucie.

PRZEPISY CELNE:

•Nie ma ograniczeń co do wwozu lub wywozu obcych środków płatniczych. Limit wwozu i wywozu dotyczy tylko miejscowej waluty i wynosi 5 mln IDR. Od powszechnie przyjętych standardów odbiega zakaz wwożenia do Indonezji dużych odbiorników telewizyjnych, dużych radioodbiorników, wież hi-fi i magnetofonów.

•Nie wolno wwozić, wywozić ani posiadać narkotyków - grożą za to surowe kary, łącznie z karą śmierci. Obowiązują ograniczenia wywozu miejscowych dzieł sztuki wytworzonych przed 1945 r. oraz ograniczenia i zakazy wywozu rzadkich gatunków lokalnej fauny i flory.

•Wątpliwości służb celnych może wzbudzić większa ilość lekarstw, jeśli nie mają one nazw międzynarodowych. Przy wyjeździe z Indonezji nie ma możliwości otrzymania zwrotu podatku VAT.

UBEZPIECZENIE:

•Ubezpieczenia komunikacyjne są obo­wiąz­kowe, zdrowotne natomiast nie są obligatoryjne. Jednak we własnym interesie każdy turysta powinien się ubezpieczyć ze względu na wysokie koszty usług medycznych w szpitalach i klinikach. Niektóre polskie agencje ubezpieczeniowe wydają polisę, która w razie choroby obejmuje jedynie pokrywanie ra­chunków za usługi medyczne po powrocie do kraju. Tego rodzaju ubezpieczeń indonezyjskie placówki medyczne nie honorują. Stanowczo zaleca się dokonywanie ubezpieczeń tylko w takich firmach, które mają własnych wiarygodnych agentów na terenie Indonezji i na bieżąco opłacają świadczone usługi medyczne. Przedstawicielstwo (agent) Warty znajduje się w Singapurze.

•Należy pamiętać, że w Indonezji nie świadczy się żadnych usług lekarskich bez przedpłaty lub pisemnej gwarancji zapłaty ze stro­ny uznanej firmy ubezpieczeniowej, którą reprezentuje wiarygod­ny agent na tutejszym terenie.

SZCZEPIENIA I SŁUŻBA ZDROWIA:

•W Indonezji nie ma obo­wiąz­kowych szczepień, co nie oznacza, że nie występują zakaź­ne choroby tropikalne. Do największych zagrożeń sanitarno­-epidemiologicznych należą: pasożyty układu trawiennego, dur brzuszny, biegunka, gorączka krwotoczna denga (liczba zacho­rowań wzrasta szczególnie w okresie pory deszczowej od października do kwietnia), żółtaczka typu A i B, gruźlica.

•Należy pamiętać, że woda w kranie nie jest zdatna do konsumpcji. U dzieci szczególnie niebezpieczną chorobą jest polio. Poza dużymi skupiskami ludzkimi występuje znaczne zagrożenie ma­la­rią. W przypadku podróży poza Jawę i Bali miejscowe władze zalecają szczepienia lub profilaktyczne przyjmowanie lekarstw.

•Szczególną uwagę należy zwrócić na pojawianie się wśród drobiu i ludzi ognisk ptasiej grypy wywołanych szczepem wirusa grypy H5N1. Przed wyjazdem do Indonezji warto zaszczepić się przeciw zwykłej grypie, co znacznie skraca czas zdiagnozowania ptasiej grypy. Należy unikać kontaktu z drobiem i dzikimi pta­kami, a także miejsc, gdzie może być obecny drób zakażony wirusem ptasiej grypy (H5N1), takich jak targowiska, fermy drobiu, zakłady przetwórstwa.

•Wirus jest wrażliwy zarówno na wszystkie rodzaje detergentów, jak i temperaturę powyżej 70 st. C. Powinno się szczególnie dbać o czystość rąk.

•Opieka medyczna, zarówno państwowa, jak i prywatna, jest płatna. Poziom usług, zwłaszcza w szpitalach państwowych, jest średni; znacznie lepszy jest w klinikach prywatnych. Koszt wizyty lekarskiej wynosi przeciętnie od 15 do 30 USD (w nagłych i ciężkich przypadkach - do 200 USD); koszt jednej doby pobytu w szpitalu - od 15 USD w szpitalu państwowym (np. Szpital Wydziału Medycyny Uniwersytetu Indonezja Cipto Mangkusumo w Dżakarcie) do 250 USD w prywatnej klinice. Przeciętny koszt pobytu w szpitalu wynosi 150 USD dziennie, nie licząc opłat za usługi medyczne, badania laboratoryjne i lekarstwa.

INFORMACJE DLA KIEROWCÓW:


•Międzynarodowe prawo jazdy jest w Indonezji uznawane, jednak przy dłuższych poby­tach, ze względu na korzystniejsze ubezpieczenie miejscowe, władze zalecają wyrobienie indonezyjskiego prawa jazdy.

•Po indonezyjskich drogach mogą się poruszać samochody i moto­cykle jedynie z indonezyjską rejestracją - turyści wjeżdżający na teren tego kraju własnymi pojazdami są obowiązani wystąpić o zarejestrowanie pojazdu na czas pobytu na indonezyjskich numerach rejestracyjnych.

•Samochód można wypożyczyć w pry­watnych wypożyczalniach na dowolny czas; orientacyjna cena wynosi ok. 30-40 USD dziennie. Wszelkich płatności należy dokonywać w walucie miejscowej.

PODRÓŻOWANIE PO KRAJU:

•Szlaki komunikacyjne z wy­jątkiem autostrad są zatłoczone i niebezpieczne. Poza stołeczną Dżakartą należy unikać podróżowania samochodem w nocy. Zdecydowanie bezpieczniejsze jest korzystanie z samochodu z wy­najętym miejscowym kierowcą.

•Ruch na drogach jest chao­tyczny, czasami wręcz niebezpieczny (kierowcy nie przestrzegają zasad ruchu drogowego).

BEZPIECZEŃSTWO:

•Zagrożenie przestępczością pospolitą w sto­licy kraju nie jest zbyt duże. Gorzej wygląda sytuacja w pro­wincjach archipelagu indonezyjskiego (kradzieże i rozboje). Należy pamiętać o szczególnej ostrożności przy poruszaniu się autobusami i autokarami.

•Należy unikać podróżo­wania na wyspy Maluku i do południowego Sulawesi. Z powodu zamieszek etnicznych ograniczono podróżowanie do Papui Zachodniej: trzeba uzyskać specjalne zezwolenie (surat jalan) w kwaterze głównej policji w Dżakarcie lub w regionalnych oddziałach policji w Biak lub Jayapurze (Papua Zachodnia). Uzyskanie zezwolenia może potrwać kilka dni. Po przybyciu do prowincji należy zgłosić się na najbliższym posterunku policji. Przepisom tym nie podlegają dziennikarze, którzy uzyskali ze­zwo­lenie wydane przez MSZ Indonezji.

•Przebywając w Indonezji, należy zatem zachować na co dzień szczególną ostrożność, unikać dużych skupisk ludzkich oraz oddalonych od centrum dzielnic.

ŚWIĘTA:


•W Indonezji obchodzone są święta islamskie, chrześci­jańskie, hinduistyczne i buddyjskie. Święto narodowe Indonezji, Dzień Niepodległości, obchodzone jest 17 sierpnia. W czasie świąt czynne są domy towarowe (z wyjątkiem pierwszego dnia świąt Idul Fitri, kiedy są czynne od południa).

PRZYDATNE INFORMACJE:

•Z uwagi na dominujący w Indonezji islam, oprócz takich wysp jak Bali, Sulawesi Północne (d. Celebes), Papua Zachodnia i Małe Wyspy Sundajskie, niewskazane jest noszenie skąpych ubrań w dużych skupiskach miejskich, a szczególnie podczas zwiedzania świątyń i miejsc kultu. Wchodząc do meczetów, należy pamiętać o zdejmowaniu butów, natomiast kobiety po­win­ny okryć głowy chustą. Na wyspie Bali podczas zwiedzania świątyń buddyjskich i hinduistycznych należy nałożyć sarong (tkaninę, którą należy owinąć biodra); udostępniany jest na miejscu, najczęściej bezpłatnie.

•Wszystkie duże centra handlowe są czynne od godziny 10.00 do 22.00 (również w soboty i niedziele). Ceny w domach towarowych są stałe.

•Korzystając z taksówek, należy zwrócić uwagę, czy taksówkarz włączył taksomierz, i w żadnym razie nie godzić się na przejazd na podstawie tzw. umowy.

•Na terenie całej Indonezji, a w szczególności na prowincji, nie należy spożywać posiłków w tanich restauracjach bądź małych przydrożnych straganach. Grozi to poważnymi konsek­wencja­mi zdrowotnymi. Bezpieczniejsze są na ogół większe restaura­cje o odpowiednim standardzie oraz restauracje hotelowe. Ceny usług hotelowych oraz restauracyjnych są znacznie niż­sze od polskich, a serwis jest na odpowiednim poziomie.

Źródło: MSZ

Wiza, przepisy wjazdowe

Obowiązek uzyskania wiz tu­rys­tycznych, służbowych, pobytowych oraz tranzytowych dotyczy wszystkich obywateli polskich, niezależnie od rodzaju paszportu. Obywatele polscy mogą otrzymywać wizy turystyczne (do 30 dni pobytu na terytorium Republiki Indonezji) przy wjeździe – w ściśle ustalonych punktach przekraczania granic na lotniskach i w portach morskich (tzw. visa upon arrival). Po przylocie do Indonezji wizy można otrzymywać odpłatnie na lotniskach w Dżakarcie, Medanie, Pekanbaru, Padangu, Surabayi, Manado i Denpasar (Bali). Wizy turystyczne (visa upon arrival) wydawane są także w następujących portach morskich: na wyspie Batam – w portach Sekupang, Balu Ampo, Nongsa, Marina Teluk Senimba; na wyspie Bintan – w portach Bandar Bentan Telani Lagoi, Bandar Seri Udana Lobam; na wyspie Sumatra – w portach Belawan, Sibolga, Teluk Bayur; na wyspie Jawa – w porcie Tanjung Priok (Dżakarta); na wyspie Bali – w porcie Padang Bai; w prowincji Irian Zachodni (Papua Zachodnia) – w porcie Jayapura. Istnieje możliwość przedłużenia wizy o kolejne 30 dni na miejscu w Indonezji; szczegółowych informacji w tym zakresie (właściwe organy do przedłużenia wizy) udziela Ambasada Indonezji w Warszawie. Przy wjeździe do Indonezji paszport musi być ważny minimum 6 miesięcy. Ubiegający się o wizę wielokrotną musi w momencie złożenia aplikacji legitymować się paszportem ważnym mini­mum 18 miesięcy. Na żądanie władz imigracyjnych należy okazać bilet powrotny lub bilet na dalszą podróż (posiadanie biletu może być konieczne już w momencie składania wniosku o wizę w Wydziale Konsularnym Ambasady Indonezji w Warszawie). Przy wjeździe do Indonezji nie ma obowiązku wykazania się określoną kwotą pieniędzy bądź deklarowania jej na granicy. Składając wniosek o indonezyjską wizę, należy mieć przy sobie kartę kredytową lub zaświadczenie z banku potwier­dzające posiadanie konta bankowego. W przeciwnym razie trzeba mieć gwarancję osoby zapraszającej, że zapewni ona środki utrzymania i opiekę. Podatek lotniskowy przy wyjeździe z Indonezji (nie ujęty w cenie biletu) wynosi w Dżakarcie 100 tys. IDR i 150 tys. IDR na Bali. Należy pamiętać, by mieć taką kwotę w miejscowej walucie.

poniedziałek, 9 sierpnia 2010

2010 - INDONEZJA



                  Serdecznie Witam wszystkich !


Prawdę mówiąc to już rok minął od naszej ostatniej podróży po Azji. Muszę przyznać, że nie spodziewałam się, że tak szybko wrócę w pobliskie  strony. Podróż po Azji Południowo - Wschodniej,  wywarła na nas ogromne wrażenie. Po powrocie do domu żałowaliśmy, że czas tak szybko leci a my jeszcze tyle mamy do zwiedzania....ale niestety, nie byliśmy w Wietnamie, Birmie, Laosie.

                    W 2010 roku raczej bardziej realne w planie miały być północne Indie niż Indonezja. Wszystko to za sprawą Air Asia, która przysłała nam promocyjną ofertę na loty z Londyn Stansted - Kuala Lumpur -Londyn Stansted. Cena 1.200,- PLN w obie strony wydawała nam się dość atrakcyjna. Wiadomo, że ze stolicy Malezji można lecieć praktycznie do wszystkich krajów Azji. My postanowiliśmy tym razem lecieć  do Indonezji. Tak więc za niecałe dwa miesiące wylatujemy  (28 września 2010 r.) z lotniska w Pyrzowicach,  do Kuala Lumpur w Malezji, oczywiście przez Londyn.
W KL mamy nocleg w hotelu przy lotnisku, gdyż następnego dnia rano mamy lot do Yogyakarty w Indonezji. Na mapie powyżej narysowałam plan naszej podróży, w której mamy zamiar "powłóczyć się" się po wyspach ( wschodnia Jawa, Bali, Lombok, Gili ). Chcemy poczuć i poznać bliżej życie Indonezyjczyków, Balijczyków, odwiedzić wioski Sasaków na Lomboku.  Zobaczyć magiczne miejsca ich kultu, napawać się pięknem tamtejszej przyrody i oczywiście nacieszyć podniebienie indonezyjską kuchnią. Ale to nie wszystko.....pozostało jeszcze nurkowanie pośród raf i  ostrożne rozkoszowanie tamtejszym słońcem, z dala od znanych kurortów.